|
|
| |
A oto co Jachu mówi o pierwszych latach historii zespołu Smugglers
Jeszcze w grudniu 1988 roku zagraliśmy na krakowskiej "Chrypie" jako Packet. W momencie, gdy Packet się skończył, postanowiliśmy grać dalej.
Grzesiek rzucił hasło, żeby wymyślić nazwę - oczywiście pojawiło się parę pomysłów (m.in. Bottoms Up), z których Stłuklowy 'Smugglers' spodobał się najbardziej. Było to w styczniu 1989 roku. W tym samym miesiącu zagraliśmy w Białymstoku pierwszą smugglersową imprezę...
Kolejnym istotnym etapem była Finlandia 1990,lipcowy festiwal w Kotce - tam Rychu zasiadł za perkusją. Powtórzyliśmy to
we wrześniu, na "Wiatraku" w Świnkowie (z udziałem Remika ze Spinakerów, który przyszedł z widowni grając na altówce "Poor Old Horse").
Później było odejście Grzegorza. Koniec 1990 roku spędziliśmy na nagraniach w Szczecinie, dla radia Pomorze (oj pomogło) - miłe wspomnienia z nagrań i pobytu. Zaraz później zaczęliśmy przygotowywać program na Kraków 1991 - cały z udziałem perkusji. Efektem była nagroda (chyba Grand Prix) - najlepsze co z tego pamiętam, to pobyt z Konstantym Majsterkiem (Wojtek Ossowski - juror) na zapleczu festiwalu i przygoda z piwem Steffl, a także pierwsze kontakty z Józkiem. Jakieś dwa miesiące później, kiedy jechaliśmy do Białegostoku.
Stłukla płynął do Anglii, nastapiło parę zmian w składzie i pojawiły się nowe kawałki (m.in. "Mock Morris", "Noise Club" i odświeżony "Matthew Anderson") w tym "Wiązanka kaszubska", symptom późniejszych zmian.
Kraków '92 - Nagroda Publiczności i płyta o takim tytule nagrana w krakowskim Teatrze Stu. Kolejną nowinką były dalsze polskie kawałki (m.in. "Pani z Panem Zapiła"), co doprowadziło do nagrania płyty o tym tytule jeszcze jako Smugglers. Nazwę Szela wymyślił Johnson po Krakowie '93 i tu w zasadzie urywa się historia Smalca, a zaczyna Szelka - lato '93 : festiwale w Żarnowcu i Jarocinie itd.
A wracając do Smalca, reaktywował go Grzesiek, gdzieś w okolicach wiosny '95...
|
|